Wrocław jest pełen interesujących uliczek, które mają malowniczy wygląd. Jednym z nich jest króciutki Kurzy Targ, który łączy wrocławski Rynek z ulicą Szewską. Jej początek zlokalizowany jest pośrodku wschodniej pierzei Rynku. Kurzy Targ stanowi najkrótszą drogę do katedry św. Marii Magdaleny.

 

Kurzy Targ przed wiekami

Uliczka została założona w XIII wieku wraz z lokacją miasta. Początkowo służyła handlowi ulicznemu. Sprzedawano na niej między innymi mięso drobiowe, dziczyznę, a także nabiał oraz warzywa i owoce. Wówczas nazywała się Ptasim Targiem, ale zapisy pochodzące od XIV wieku mówią już o Kurzym Targu.

 

Źródła wskazują również, że w XV wieku znajdowała się tam buda handlarza oferującego garnki. Można było również zakupić pantofle oraz chodaki, skorzystać z usług krawca, szklarza czy złotnika. Działalność prowadził aptekarz – jego „Apteka pod Podwójnym Złotym Orłem” zlokalizowana była w kamienicy przy Kurzym Targu pod numerem 4. Na początku XVI wieku mieszkający tu kupiec Franciszek Kloss otrzymał przywilej na przywóz i handel książkami w Rzeczypospolitej wydany przez Zygmunta Starego.

 

Nazwa „Kurzy Targ”, która używana była głównie w XV i XVI wieku, funkcjonowała do końca XVIII wieku, aby potem zmienić się w Hintermarkt, czyli Tylny Targ.

 

Kurzy Targ obecnie

W XX wieku wyburzono pierzeję południową ulicy Kurzy Targ. Miało to związek z budową Domu Handlowego Braci Barasch. Z kolei w pierzei południowej do dnia dzisiejszego zachowały się kamienice średniowieczne, w tym także „Dom Śląskiego Aptekarza”, gdzie w listopadzie 2011 otwarto Muzeum Farmacji.

 

Muzeum Farmacji, o którym już kiedyś pisaliśmy na naszej stronie internetowej, jest jedynym tego rodzaju obiektem we Wrocławiu. Możemy tutaj zobaczyć, jak wyglądała apteka przed lat i na czym polegała praca ówczesnych aptekarzy. To wyjątkowa podróż w przeszłość, która pokazuje dzieje farmacji śląskiej, a także prezentuje ją w szerszym kontekście sprzed wieków.

 

Wobec tego uliczka Kurzy Targ to interesujące miejsce na mapie Wrocławia – warto na nią zerknąć wtedy, gdy przechadzamy się po rynku i okolicach.